Jak "Poderwałem"
Swoją Wymarzoną Dziewczynę Mimo Że Wcześniej Nie Potrafiłem Nawet
Rozmawiać z Kobietami
i Byłem Nieśmiały?
CześćNazywam się Łukasz Musiał i w tym poście chcę Ci opisać moją historię jak "poderwałem" wymarzoną dziewczynę. Od zawsze byłem nieśmiały i nie potrafiłem rozmawiać z kobietami tzw. "podryw dziewczyn" dla mnie nie istniał. Kiedy już doszło do jakiegoś kontaktu z płcią przeciwną ciągle pojawiała się ta niezręczna cisza w rozmowie albo rozmawialiśmy tylko na nudne tematy (szkoła, praca) i na tym się zwykle kończyło.
Widziałem jak wszyscy moi kumple znajdują sobie dziewczyny, a one się nimi interesują. Mną dziewczyny interesowały się tylko jako kolegą, przy którym najwyżej mogły się wygadać albo się wyżalić, ale żadna nie traktowała mnie jak mężczyznę i obiekt "poważnego" zainteresowania.
Ale to wszystko tylko do czasu, gdy znalazłem wiedzę taką jak w poradniku: Zainteresuj Ją i Zdobądź
I Tak Zmieniło Się Moje Życie

Jeszcze wtedy byłem zwykłą "łajzą" z zachowania - zawsze chciałem być super miły dla dziewczyn. Mówiłem dużo komplementów, uważnie jej słuchałem, dawałem drogie (jak na moją studencką kieszeń) prezenty. Mimo wszystko dziewczyna dalej nie była mną zainteresowana. Po tych wszystkich miłych rzeczach, które dla nich robiłem, one dalej traktował mnie jak kolegę nie ja interesującego mężczyznę.
Na początku nie wiedziałem, co robię źle, gdzie popełniam błędy w sztuce podrywania dziewczyny. Nie wiedziałem, dlaczego tak bardzo boje się podejść do kobiety albo zrobić coś, co ją zniechęci do mnie. Nie miałem za krztyny odwagi i właściwego myślenia do kobiet... ale pewnego dnia...
Moje Podrywanie Zaczęło Się Zmieniać W Zadziwiający Sposób...
Nie chciałem być nie wiadomo, jakim playbojem, ale chciałem znaleźć fajną atrakcyjną i inteligentną dziewczynę.Pewnego dnia wieczorem, siadłem do kompa by jak zwykle popykać w gry albo pogrzebać na necie i ni stąd ni zowąd wskoczyłem na stronkę Uncle Uwo (niedługo o nim więcej).
Z czystej niepohamowanej ciekawości wszedłem, żeby zobaczyć jak masa kolejnych nieudaczników jak ja, czyta jakieś nudne smuty. Niby mają one nam pomóc w zdobyciu odwagi do kobiet, porozumiewać się z nimi i wychodzić z twarzą z największych między płciowych problemów.
Zacząłem to wszystko czytać, ale dalej byłem sceptyczny. Dopiero po jakiś 30 min. zrozumiałem, że trafiłem na prawdziwą kopalnię wiedzy i już nic nie będzie takie same. I tutaj zaczął się początek końca bycia łajzą w kontaktach z kobietami...
Dalej czytałem arty ze strony i to, co Wuju (kim on jest, dowiesz się za chwilę) przysyłał ze swojego automatu. Po paru dniach ogarnąłem się i spisałem w notatniku (na kompie) najważniejsze cechy zachowania i zasady jak skutecznie podrywać itp... rzeczy, które od tamtej pory czytałem co najmniej raz dziennie, by sobie je wpoić w naturalny tok życia.
Szybko zrozumiałem jak wiele spraw robiłem źle z dziewczynami, jak łatwo się poddawałem ich woli jak byłem zbyt miły, jak chciałem prezentami kupić sobie ich zainteresowanie itd. To właśnie przez to stawałem się ich „męską koleżanką” i nie traktowały mnie jak interesującego mężczyzny. To, co myślałem, że kobiety interesuje (prezenty, kwiaty, samochód, kasa) okazało się (w pewnym sensie) kompletnym nieporozumieniem.
Koniec tego! Uncle Uwo otworzył mi oczy na drugi wymiar świata, i to czym jest skuteczne podrywanie. Postanowiłem wykorzystać to przy najbliższej okazji.
Moje Pierwsze "Podrywanie"
Krok Po Kroku
Początek zmiany i stania się mężczyzną to już było coś. Jechałem raz do centrum miasta, siedziała sobie taka fajna dziewczyna w wieku na oko 22 lata (blond włosy opalona gładka cera zielone oczy) jasne spodnie. Usiadłem przed nią, bo akurat było tam wolne miejsce skierowane twarzą do niej, spojrzała na mnie ja na nią i momentalnie zabrała wzrok na bok.
W międzyczasie bawiła się komórką, a ja walczyłem ze swoim drugim "JA" i w myślach karciłem się, że jeszcze nic nie zagadałem. Trwało to trochę, ale w międzyczasie przypominałem sobie instrukcje, które przeczytałem o mowa ciała, braku nerwowych ruchów rękoma, uśmiechu itd...
Wszystko naturalnie jak tylko mogłem. Czas leciał, ja się coraz bardziej wkurzałem, że nic nie robie. W końcu powiedziałem sobie: „Koniec żartów, mam już dość i jak skończy pisać smsa to, coś powiem".
Odczekałem, kontrolując się wedle rad i stało się Panna, skończyła pisać i schowała tel. Spojrzała na mnie - ja w tym czasie patrzyłem na nią i w końcu zebrałem się z uśmiechem na twarzy.
"Koleżanko imponujesz mi, tak zręcznie posłużyłaś się komórką, że masz mój podziw" (spontan jakoś ten monolog poszedł mi niezupełnie tak, jak chciałem, ale wyszło ok), w odpowiedzi panna się zblokowała, a po chwili zaśmiała i lekko zszokowana odpowiedziała:
"Tak już mam, pisze sporo smsów to i szybko pisze", w odpowiedzi dałem "No nieźle Łukasz jestem" i podałem rękę nowo poznanej dziewczynie.
"Magda" z uśmiechem i podaną mi delikatnie dłoń. Pierwsze odetchnienie, spojrzenie, uśmiech to było to! Będąc nadal spiętym, wiedziałem, że starcie "numer one" jest już za mną, pierwsza bitwa zakończona sukcesem.
Nigdy Się Tak Nie Czułem...
Wewnętrzna radość jednak jeszcze wtedy była stłumiona silną pracą mózgu, by utrzymać wątek i nawiązywać ciekawą rozmowę z moją nową koleżanką. Przypominałem sobie, jak mam wyglądać postawa - szeroko rozstawione nogi, ręce z daleka od siebie całkowity luz (ale bez przesady), bez żadnego pochylania się w jej kierunku i bez zbędnych ruchów.
Dalej starałem się dowiedzieć, na czym stoję. Zaczęły się jakieś drobne pytania o szkołę, co robi (wiem, że zaczęliśmy powoli wchodzić na nudne tematy, ale było ok)
W końcu mówię: "To, co jakaś nauka w tym roku?" ona "Tak, tak jakoś wyszło, że trzeba zdać te egzaminy", (myślę sobie źle, bo coraz bardziej wchodzę na temat szkoły- dziewczyna nie chce smęcić o szkole z jakimś gościem) ale jak temat to temat jadę dalej "z czego zdajesz, jaki kierunek?"
Ona: "Ochrona środowiska, Biologia" myślę sobie dobra, mam ją, zmiana tematu, jak biologia to zwierzęta. Mówię:
"Widzę, że ktoś tu lubi zwierzątka" Ona: "Nawet bardzo wole zwierzęta niż rośliny" Ja "Ja akurat z biologii w szkole wolałem rośliny, ale dobra widzę, że lubisz mięso i krew" (Nie wiem, jakoś tak wyszło i z tym mięsem i krwią wyskoczyłem.)
Panna wybuchła śmiechem po tym tekście ku mojemu pełnemu zdziwieniu, myślę sobie, lepszego tematu pewnie nie złapie, to jedziemy dalej ze zwierzakami. Operacja "podrywanie" w pełnym toku.
Oczywiście spytałem, jakie zwierzaki ją interesują czy ma swoją ulubioną rasę, czy ma zwierzaka, pochwaliłem się, że mam kota, psa i siostrę - znów się zaśmiała, szybko przewertowałem mój tel. by wygrzebać jakąś fotę swojego kota i jej pokazałem - oczywiście pochwaliła.
Wszystko
Układało Się Pięknie,
Ale Nagle...
Wysiedliśmy, (dalej trzymałem postawę ciała, spokojny powolny chód uśmiech na twarzy) zostawiłem ją na chwilę i sprawdziłem godziny na rozkładzie, po czym wróciłem i kontynuowaliśmy rozmowę.
Pomyślałem sobie, że trzeba wziąć numer telefonu, bo zaraz pewnie przyjedzie jej autobus i dupa blada. Znów zacząłem walczyć ze sobą czy to aby odpowiednia pora, czy już teraz powinienem itd... wiedziałem, że nie ma czasu do stracenia i w końcu wyciągnąłem tel z kieszeni i spojrzałem na godzinę, po czym powiedziałem jej:
"Zaraz pewnie przyjedzie mój autobus. Podaj mi swój numer telefonu. To wyciągnę Cię na herbatkę, to sobie pogadamy w lepszym otoczeniu". Panna po chwili uśmiechnęła się i podała swój numer, po czym gadaliśmy jeszcze chwilę, aż przyjechał jej autobus.
Chwile po rozstaniu stres mi minął i naszła myśl "Jest! Udało się, nie jestem już "szarakiem" co boi się dziewczyny" Pokonałem siebie, pokonałem "łajzę" byłem zadowolony, że pokonałem opór, o którym Wujek tak pisał, przełamałem się i to było TO!
Teraz jestem już innym człowiekiem. Dlatego każdemu polecam stronkę, gdzie jest wiedza, której wszystko zawdzięczam;
Nawet jeśli nie wierzysz, że Ty też możesz się zmienić i nauczyć się sztuki podrywania (tak jak ja na początku) to chociaż daj sobie szansę i wypróbuj kilka z tych metod. To nic nie kosztuje.
Skoro ja mogłem się zmienić i ze zbyt miłego, nudnego faceta, który tylko ma koleżanki, stać się interesujący dla wspaniałej dziewczyny, to Ty też możesz.
Już poleciłem kilku kumplom tę stronę i żaden nie żałuje.
Teraz nawet zdarza się, że gadamy przy piwku o tym, co Wujek napisał na swojej stronie czy poradniku. Rozmawiam nawet o tej wiedzy ze swoją dziewczyną i ona potwierdziła, że to naprawdę działa i Wujek ma rację.
Kim Jest Ten, Który Nauczył
Mnie Skutecznego
Podrywania Dziewczyny?
Jeśli chodzi o autora tych porad, to nazywa siebie „Uncle
Uwo”, ale ja mówię Wujek, bo tak łatwiej. Wiem, że
sam nie rozumiał, o co chodzi kobietom (tak jak ja) do momentu, gdy
przeczytał kultową książkę gra „Neila
Strausa”. Od tego wszystko się zaczęło.Stworzył swój bolg, poradnik i pomaga wielu facetom zmienić swoje życie i relacje z kobietami. Na jego stronie są dosłownie setki historii zdesperowanych facetów, którzy dzięki tej wiedzy, zmienili swoje życie.
Ale najbardziej podoba mi się u niego to, że jest zupełnie inny niż reszta tzw. "trenerów" podrywania. Nie uważa się za żadnego guru. Nie popisuje się i nie traktuje kobiet jak „mięso”. Nie uczy on jak "zaliczać dupy” na dyskotekach, a skupia się na czymś głębszym i dużo ważniejszym (na zmianie myślenia i rozwoju osobistym). To mnie najbardziej przekonało do tego, że skorzystałem z jego wiedzy.
| Zgadzam się w 100% Myślałem że to nie działa, a tu co
zaskoczenie.
Wystarczy że przeczytałem poradnik o mowie ciała i już się
czuje dużo
pewniejszy i kuple na mnie inaczej patrzą. A to dopiero jeden poradnik
który przeczytałem 3 razy pod rząd żeby niczego nie
przeoczyć a co
bendzie dalej już nie mogę się doczekać... pozdrawiam split |
| Jak dla mnie to bzdury są. Nie wierze, zeby
przeczytanie
jakiegoś tam podradnika pomogo Ci zdobyć dziewczyne. Albo sie rodzisz z
tym albo nie i nikt mi nie wmówi, że jak poczytam ksiazke
to super laski bedą same na mnie leciały. po za tym dzisiejsze kobiety lecą przede wszystkim na kase - jak to masz to jesteś gośc jak nie to jesteś frajer i nic tego nie zmieni w ich oczach (wiem ze swojego doświadczenia) |
Gruby85 pisze: wczoraj o godz. 14:08
| Witam dopiero skończyłem czytać te rady. Są bardzo mądre, wcześniej nie zwracałem uwagi na swoją postawę teraz będę próbował te rady wprowadzić w życie chciałem Ci podziękować za polecenie tego. Z podziękowaniami Leszek |
Łukasz (autor) pisze: wczoraj o godz. 12:34
| @scpetyczny Po pierwsze to nie są rady jak zostać jakimś playbojem czy podrywaczem na skale światową. To co tam przeczytałem to normalna wiedza jak dziłają relacje damsko-męskie i jak myslą kobiety. Nie wiem jak ty ale ja nie wiedziałem co tak naprawde interesuje kobiety w mężczyźnie (i nie chodzi o kase, fure czy wygląd) i ten poradnik mi to wyjaśnił. Wcześniej moje moje myślenie bylo po prostu błędne. |
Pablo pisze: wczoraj o godz. 15:46
| powiem Ci szczerze co sądze o tych radach... są rewelacyjne... przeczytałem wszystkie i jestem zdziwiony, co o nas tak naprawde mogą uważać Kobiety :) co ich tak naprawde w nas interesuje... czym możemy im zaimponować... będe pracował nad sobą, starał się zmienić tak by dziewczyny uważały mnie za wyjątkowego... |
Michał K. pisze: dwa dni temu o godz. 19:55
| Dzięki, czuje się dużo pewniej dzięki tym wszystkim poradom, jakie udało mi się wyczytać w tej książce i chociaż nie wiem jeszcze na ile skuteczne będą te porady, wiem, że osobiście czuję się dużo pewniej w zwykłych życiowych sytuacjach. |
Andrew pisze: trzy dni temu o godz. 17:21
| Książka według
mnie jest tą słynną "wędką"- zestawem narzędzi którym trudno
czegoś nie
złowić dla siebie. W książce nie potrzeba nic zmieniać. Jeżeli ktoś na nią narzeka, to tylko dlatego że tych zmian tak naprawde nie chce. |
Rafiał pisze: trzy dni temu o godz 23:01
| A ja powiem tak. W kilkadziesiąt minut dowiedziałem się
o kobietach 100 razy tyle ile sam przez całe życie. Dowiedziałem się jakie błędy popełniałem do tej pory i co takiego robią inni że nie mają w tym temacie żadnych problemów. |
Dodaj Komentarz
| Komentarze zablokowane z powodu spamu... |
Więcej o mnie
Cześć Nazywam się Łukasz Musiał . Przeczytaj co mam do powiedzenia na temat tego, jak poderwać kobietę
Jak Poderwać Kobietę w Trzech Krokach?
Krok 1
Nie miałem zielonego pojęcia o relacjach damsko-męskich, więc zacząłem szukać wiedzy na ten temat.
Krok 2Dzięki wiedzy, którą poznałem i właściwej osobie, która mnie wszystkiego nauczyła, zacząłem rozumieć co to jest podrywanie kobiet i na czym tak naprawdę polega.
Krok 3
Gdy zobaczyłem dziewczyne, która mnie zainteresowała po prostu zrobiłem dokładnie to, czego się nauczyłem z tej strony.Rezultaty w Podrywaniu:
1. Całkowicie zmienione myślenie o relacjach damsko-męskich i sztuce podrywania.
2. Rozumienie co najbardziej interesuje kobiety w meżczyźnie (nie jest to kasa, samochód ani sława) i jak to w sobie wyzwolić.
3. Umiejętność bycia interesującym dla kobiety mimo nie bycia bogatym, przystojnym ani sławnym.
4. Lepsze rozumienie kobiet i
ich "nielogicznego" zachowania. Trochę jakbyś zaczął czytać w kobiecych
myślach.